Spontany są najlepsze, w piątek, po szybkich telefonach, z inicjatywy Marka, organizujemy sobotni wypad. Cel, który zawsze „chodził” mi po głowie, dobre prognozy i perspektywa ZTGM-u. Do tego dochodzą dwa miesiące bez gór, co już mnie mocno irytowało…
Archiwum z październik, 2008
Pana Boga za nogi, a diabła za rogi.
Opublikowany w Tatry, Otagowano Młynicka Dolina, Pośrednia Baszta, Przełęcz nad Szerokim Żlebem, Szatan, widmo Brockenu 2008/10/18 | Zostaw Komentarz »